Rowery czy składaki?
Rowery czy składaki? W zasadzie to wszystko jedno i rower i składak, czyli rower składany są rowerem. Jednak jeśli zależy nam na zredukowaniu gabarytów roweru lepiej jest wybrać składak. Najnowsze i najlepsze modele rowerów składanych dają się sprowadzić tj. złożyć do rozmiarów średniej walizki. Perspektywa kusząca, bo taki rower można wziąć praktycznie wszędzie. Składaki z ubiegłego wieku, te produkcji polskiego Rometu, cieszyły się ogromną popularnością, choć część z was pewnie pamięta jeszcze jak były toporne i źle dopracowane. A jaką historię mają te rowery? Nie są przecież wynalazkiem naszych czasów. Rowery składane wymyślono i skonstruowano po raz pierwszy na potrzeby holenderskiej armii. Tak przynajmniej wynika z encyklopedii rowerów, wydanej gdzie? Oczywiście w Holandii. Nawiasem mówiąc, wydaje się, że Holandia to kraj, który aż nadto upodobał sobie rowery, ma najbogatsze rowerowe tradycje i produkuje kultowe rowerowe marki. Pierwsze składaki wyprodukowane dla armii bazowały na rowerze miejskim, legendarnym „holendrze”. Tak czy inaczej jeśli chodzi o cywilów rowery te upowszechniły się dopiero w latach pięćdziesiątych XX wieku. Dlaczego? Dlatego, że początkowo ich produkcja była nieopłacalna i składaki osiągały zawrotne ceny. W drugiej połowie wieku pojawiły się już wszędzie i od razu zaczęto eksperymentować z ich konstrukcją. Dzięki temu dzisiejsze rowery składane, są tak małe, że można przewozić je nawet w zatłoczonym tramwaju czy w metrze. Prym pierwszeństwa w produkcji składaków wiedzie dziś Tajwan. Rowery tajwańskie to m.in. marki: Montague, Giant czy Dahon.